Witaj gościu, skoro czytasz tą wiadomość, to znaczy, że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij tutaj, aby zarejestrować się na forum. Rejestracja jest bardzo szybka i darmowa! Dzięki rejestracji będziesz mógł pisać nowe tematy oraz odpowiadać w postach! :) Pozdrawiamy! Administracja EasyLife!

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Świąteczny Konkurs EL2!!
#11
tylko gdy napisze tą odpowiedź, nie wiem czemu, ale tylko w tedy widoczna jest moja odpowiedź powyżej, coś jest zlagowane dlatego proszę o nie usuwanie tej odpowiedzi
[Obrazek: 52348542-386390955471178-5239106742381445120-n.png]
  Odpowiedz
#12
(06-12-2019, 20:35)Krzys16 napisał(a):
Magia świąt
Grudzień. Miesiąc, dla wielu na pewno wyczekiwany, ulubiony, czy też po prostu, bardzo świąteczny. Ale czy jest to aż takie oczywiste?
Grupa chłopców ze szkoły podstawowej, nie za bardzo wierzyła w magię świąt, jedyne co się dla nich liczyło, to wolne od szkoły. Bo niby czym się różni ten miesiąc od wszystkich innych, no albo te święta od wszystkich poprzednich. Wszystkie wyglądają tak samo, nic w zasadzie nowego nie wnoszą, więc po co się też do nich co roku przygotowywać. Oklepany temat. Chodzili co niedzielę do kościoła, żeby odklepać mszę. Na roraty? W życiu. Po co. Ksiądz na religii nie raz się pytał, zachęcał, ale byli bardzo uparci. Nadszedł wreszcie czas świąt. Wszyscy chłopcy zebrali się w swoich rodzinach, ażeby świętować ten piękny czas. Jednak ich rodziny zauważyły, że jest coś z nimi nie tak. Gdy trwało to już dłużej, godzinę, dwie, postanowili zapytać swoich dzieci co się dzieje:
- Stasiu. - powiedziała mama. Dlaczego jesteś taki markotny, przecież święta to wyjątkowy czas, czas pokoju, radości, miłości. Kiedyś to było fajnie, piękny był to czas. A teraz co? Zachowujesz się jakby to był bynajmniej zwykły dzień, albo nawet poniedziałek rano, kiedy Cię ściągam z łóżka do szkoły.
- Mamo, ale to było kiedyś. Święta nie mają najmniejszego sensu. Co roku jest to samo, a nic nie wnoszą do naszego życia. Kiedyś, to było kiedyś, byłem młody. Ale teraz, to jedyny plus z tych świąt, to to, że dostanę te prezenty i nie muszę iść do szkoły.
- Aj Stasiu, Stasiu. Gdybyś pomyślał, co takiego robiłeś, w młodości, by święta były przepięknym czasem... To może zmieniłbyś swoje postępowanie.
I w słabych nastrojach minęła cała Wigilia, Stasiu postanowił pójść do pokoju, położył się do łóżka i rozmyślał. Pokój był ciemny, za oknami padał śnieg. W wielu oknach widać było radosne rodziny, czy też blask choinek, ale nie w pokoju Stasia. Stasiu rozmyślał. Przypomniał sobie wszystkie poprzednie święta, przygotowania do nich i zobaczył, że prawie zawsze starał się ponad wszystko przygotować się do tego czasu. Zrobić coś, by faktycznie te dni różniły się od innych. Zatęsknił za młodością... Podzielił się tym ze swoimi kolegami na facebook'u. Wyśmiali go. Szybko zapomniał o swoich rozmyślaniach. Poszedł za ich głosem, ale na kolejny dzień, podczas świątecznej mszy świętej, przypomniał sobie wszystko. Postanowił pomodlić się (mimo, iż nie czynił tego od dawna, tak prawdziwie).
- Panie Jezu. - powiedział. Powiedz mi, dlaczego ten świat, jest taki okrutny. W zasadzie w tych czasach, czasami aż wstyd mieć swoje zdanie, bo cię wyśmieją, nie przyjmą. Odmień proszę moje serce i serca moich najbliższych, i zamieszkaj w nich. W tedy w kościele zabrzmiało uroczyste "Gloria!" Stasiu poczuł aż ciarki na plecach i wielbiąc Boga, śpiewał ten wspaniały hymn.
      Kolejne dni świąt, przeżył już w zupełnie innym nastroju. Gdy minął czas przerwy świątecznej, spotkał się znów z kolegami. Postanowił podzielić się z nimi swoimi przeżyciami. Ale oni, nie byli zbytnio nimi zainteresowani.
- Wiecie co? - powiedział. Mam to gdzieś, co uważacie na temat świąt, to piękny czas i żałuję, że przypomniałem sobie o tym dopiero teraz. A wy co? Będziecie tak stali i się gapili? Im wcześniej się opamiętacie, tym dla Was lepiej. Bo każde stracone święta, to wielka strata na cały rok.
Koledzy go zostawili. Nie chcieli zadawać się z "buntownikiem". Mimo, iż teoretycznie był sam, czuł obecność Jezusa, oraz tej magii ze świąt Jego narodzenia. Poznał wielu nowych przyjaciół, a także, być może nową miłość, z którą Stasiu ma zamiar spełnić resztę życia. 


© Krzys16.

Kilka wyjaśnień. Nie mogłem nie nawiązać do religii i mojej wiary. W końcu to są święta Bożego Narodzenia. Mam nadzieję, że tekst się spodoba i być może kogoś, czegoś nauczy Wink
Edytowałeś to po czasie :p
[Obrazek: KbGYVaq.png]
  Odpowiedz
#13
(02-01-2020, 14:13)Filiq343 napisał(a):
(06-12-2019, 20:35)Krzys16 napisał(a):
Magia świąt
Grudzień. Miesiąc, dla wielu na pewno wyczekiwany, ulubiony, czy też po prostu, bardzo świąteczny. Ale czy jest to aż takie oczywiste?
Grupa chłopców ze szkoły podstawowej, nie za bardzo wierzyła w magię świąt, jedyne co się dla nich liczyło, to wolne od szkoły. Bo niby czym się różni ten miesiąc od wszystkich innych, no albo te święta od wszystkich poprzednich. Wszystkie wyglądają tak samo, nic w zasadzie nowego nie wnoszą, więc po co się też do nich co roku przygotowywać. Oklepany temat. Chodzili co niedzielę do kościoła, żeby odklepać mszę. Na roraty? W życiu. Po co. Ksiądz na religii nie raz się pytał, zachęcał, ale byli bardzo uparci. Nadszedł wreszcie czas świąt. Wszyscy chłopcy zebrali się w swoich rodzinach, ażeby świętować ten piękny czas. Jednak ich rodziny zauważyły, że jest coś z nimi nie tak. Gdy trwało to już dłużej, godzinę, dwie, postanowili zapytać swoich dzieci co się dzieje:
- Stasiu. - powiedziała mama. Dlaczego jesteś taki markotny, przecież święta to wyjątkowy czas, czas pokoju, radości, miłości. Kiedyś to było fajnie, piękny był to czas. A teraz co? Zachowujesz się jakby to był bynajmniej zwykły dzień, albo nawet poniedziałek rano, kiedy Cię ściągam z łóżka do szkoły.
- Mamo, ale to było kiedyś. Święta nie mają najmniejszego sensu. Co roku jest to samo, a nic nie wnoszą do naszego życia. Kiedyś, to było kiedyś, byłem młody. Ale teraz, to jedyny plus z tych świąt, to to, że dostanę te prezenty i nie muszę iść do szkoły.
- Aj Stasiu, Stasiu. Gdybyś pomyślał, co takiego robiłeś, w młodości, by święta były przepięknym czasem... To może zmieniłbyś swoje postępowanie.
I w słabych nastrojach minęła cała Wigilia, Stasiu postanowił pójść do pokoju, położył się do łóżka i rozmyślał. Pokój był ciemny, za oknami padał śnieg. W wielu oknach widać było radosne rodziny, czy też blask choinek, ale nie w pokoju Stasia. Stasiu rozmyślał. Przypomniał sobie wszystkie poprzednie święta, przygotowania do nich i zobaczył, że prawie zawsze starał się ponad wszystko przygotować się do tego czasu. Zrobić coś, by faktycznie te dni różniły się od innych. Zatęsknił za młodością... Podzielił się tym ze swoimi kolegami na facebook'u. Wyśmiali go. Szybko zapomniał o swoich rozmyślaniach. Poszedł za ich głosem, ale na kolejny dzień, podczas świątecznej mszy świętej, przypomniał sobie wszystko. Postanowił pomodlić się (mimo, iż nie czynił tego od dawna, tak prawdziwie).
- Panie Jezu. - powiedział. Powiedz mi, dlaczego ten świat, jest taki okrutny. W zasadzie w tych czasach, czasami aż wstyd mieć swoje zdanie, bo cię wyśmieją, nie przyjmą. Odmień proszę moje serce i serca moich najbliższych, i zamieszkaj w nich. W tedy w kościele zabrzmiało uroczyste "Gloria!" Stasiu poczuł aż ciarki na plecach i wielbiąc Boga, śpiewał ten wspaniały hymn.
      Kolejne dni świąt, przeżył już w zupełnie innym nastroju. Gdy minął czas przerwy świątecznej, spotkał się znów z kolegami. Postanowił podzielić się z nimi swoimi przeżyciami. Ale oni, nie byli zbytnio nimi zainteresowani.
- Wiecie co? - powiedział. Mam to gdzieś, co uważacie na temat świąt, to piękny czas i żałuję, że przypomniałem sobie o tym dopiero teraz. A wy co? Będziecie tak stali i się gapili? Im wcześniej się opamiętacie, tym dla Was lepiej. Bo każde stracone święta, to wielka strata na cały rok.
Koledzy go zostawili. Nie chcieli zadawać się z "buntownikiem". Mimo, iż teoretycznie był sam, czuł obecność Jezusa, oraz tej magii ze świąt Jego narodzenia. Poznał wielu nowych przyjaciół, a także, być może nową miłość, z którą Stasiu ma zamiar spełnić resztę życia. 


© Krzys16.

Kilka wyjaśnień. Nie mogłem nie nawiązać do religii i mojej wiary. W końcu to są święta Bożego Narodzenia. Mam nadzieję, że tekst się spodoba i być może kogoś, czegoś nauczy Wink
Edytowałeś to po czasie :p
musiałem zedytować bo moja odpowiedź była niewidoczna bez baga i jakbym tego nie zrobił to by były trzy takie same teksty xd
[Obrazek: 52348542-386390955471178-5239106742381445120-n.png]
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości